Agnieszka Ośko, 20.02.2018

 

Identyfikacja członków organizacji terrorystycznych i zapobieganie ich atakom jest częścią działań antyterrorystycznych, a dzięki tworzeniu profili terrorystów możliwe jest aresztowanie podejrzanych jeszcze przed popełnieniem zamachu. Profil powinien pozwolić osobie, która się z nim zapoznaje, zrozumieć nie tylko podstawowe i demograficzne informacje, ale też historyczny, psychologiczny i socjologiczny punkt widzenia. Ma pomóc nauczyć się rozpoznawać zachowania prowadzące do dokonania aktu terroryzmu.

Planowanie zamachu terrorystycznego jest procesem żmudnym i kompleksowym. Terroryści wykazują się bardzo duża pomysłowością  i zdolnością adaptacji podczas planowania zamachów. Skutkuje to tym, że bardzo często postępują w sposób nieszablonowy i ciężki do przewidzenia. Z tego powodu istotną rolę odgrywają pracownicy miejsc szczególnie narażonych na ataki terrorystyczne.

Pytania takie jak: „W co jest ubrany podejrzany/a?”, „Czy pod jego/jej ubraniem zmieści się broń?”, „Jaką ma kondycję fizyczną?”, „Jaki jest jego/jej ojczysty język?”, „Jak dużo pieniędzy ma przy sobie?”, „Czy jego/jej dokumenty mogą być podrobione?” codziennie zadawane są przez pracowników lotnisk. To, co dzieje się podczas odprawy, często okazuje się ostatnią linią obrony przed zamachem. Dzięki tej praktyce w 1986 roku udało się aresztować Nezara Hindawiego. Kazał on swojej ciężarnej partnerce, Ann-Marie Murphy, samotnie polecieć z Londynu do Izraela, gdzie mieli się pobrać. Na lotnisku Heathrow pracownicy izraelskich linii lotniczych El Al zadali jej parę kontrolnych pytań, na które odpowiedzi wzbudziły podejrzenia. Podczas przeszukania okazało się, że Hindawi umieścił w jej torbie podróżnej ładunki wybuchowe, które miały zostać zdetonowane podczas lotu. Rygorystyczne metody przeszukiwania pasażerów, a także wiedza i umiejętność oszacowania niebezpieczeństwa przez pracowników lotniska pozwoliły na uratowanie samolotu i jego pasażerów przed katastrofą oraz skazanie Nezara Hidawiego na karę 45 lat pozbawienia wolności.

Pomocny w zapobieganiu atakom terrorystycznym i tworzeniu profilu członków organizacji okazał się podręcznik szkoleniowy Al-Ka’idy znaleziony przez Policję w czasie przeszukania w Manchesterze domu jednego z członków Al-Ka’idy w 1998 roku. Jego wersja pierwotna liczy ok. 5000 stron i w istocie stanowi operacyjny plan działania ekstremistów. Wskazuje on cechy, które posiadać musi kandydat na członka organizacji, a są to m.in. wymóg wyznania muzułmańskiego (bardzo atrakcyjne są osoby nawrócone na islam), dojrzałość (rozumiana też jako wytrzymałość w sferze psychologicznej, mentalnej i intelektualnej), zdolność do poświęcenia, cierpliwość, stabilność wewnętrzna, dyscyplina, inteligencja, wiedza.

Przez lata badań nad osobą terrorysty specjaliści zadawali sobie pytanie: „Czy kiedykolwiek uda się stworzyć uniwersalny profil terrorysty?”. Refleksje na ten temat, jakkolwiek nieoczywiste i intrygujące, będą przedmiotem poniższych rozważań. Przybliżone zostaną metody profilowania oparte na czynnikach rasowo-fizycznych, psychopatologicznych i socjoekonomicznych.

Warto zacząć od metody skupiającej się na cechach rasowych i fizycznych. Tutaj jako czynniki główne bierze się pod uwagę rasę, płeć i wiek.

Identyfikowanie potencjalnego sprawcy na podstawie cech rasowych jako domyślne założenie przyjmuje, że jednostki danej rasy mają większą skłonność do podejmowania działań terrorystycznych niż inne rasy. Po atakach z 9/11 profilowanie rasowe wróciło do łask jako system wykrywania potencjalnych terrorystów i zostało zaimplementowane przez służby graniczne w wielu krajach, szczególnie w USA. Oczywiście zostało to bardzo szybko potępione. Nie można się nie zgodzić, że obecnie wiele ataków terrorystycznych jest przeprowadzanych przez islamistów, jednak trzeba pamiętać, że pokaźna liczba zamachów terrorystycznych była przeprowadzona przez ugrupowania etnonacjonalistyczne, separatystyczne, prawicowe, lewicowe i anarchistyczne. W samej Unii Europejskiej w latach 2006-2016 miało miejsce 3237 zamachów. Za 2342 ataki odpowiadają etnonacjonaliści i separatyści, a jedynie 49 ataków o podłożu religijnym było przeprowadzonych przez islamistów.

Kolejnym parametrem, który używany jest przy tworzeniu profilu sprawcy ataków terrorystycznych, jest płeć. Mimo iż mężczyźni stanowią znaczny odsetek wśród terrorystów, bo aż 70-80%, to nie można przy tworzeniu profilu założyć, że musi to być mężczyzna.  Przyjmuje się, że 20-30% terrorystów stanowią kobiety. Nie spełniają tylko funkcji wspomagających, są też przywódcami organizacji, zajmują się rekrutacją, zdobywaniem funduszy, a także przeprowadzaniem najbardziej zabójczych misji. Ataki terrorystyczne przeprowadzone przez kobiety są dużo bardziej szokujące, ponieważ powszechnie tej płci przypisuje się cechy delikatności i empatii. Media poświęcają terrorystkom więcej uwagi niż ich męskim odpowiednikom, a ponadto dziennikarze dużo bardziej skłonni są do badania przyczyn i motywów dla działań terrorystycznych kobiet. W 2016 r. w związku z zamachami terrorystycznymi przeprowadzonymi przez dżihadystów na terenie państw członkowskich UE, aż 26% aresztowanych stanowiły kobiety. Jest to znaczący wzrost w stosunku do roku 2015, kiedy to odsetek kobiet stanowił 18%.

Czynnik, jakim jest wiek, także nie jest pomocny w odróżnieniu terrorysty od nie-terrorysty. Nie ma określonej grupy wiekowej, w którą terroryści muszą się wpasować, zachodzi duża rozbieżność. Badania Millera i Russela z 1966 roku przeprowadzone na grupie ok. 350 członków grup terrorystycznych wskazały, że większość z nich ma 22-25 lat. Randy Borum, krytykując te badania, stwierdził, że dla wykonywania operacji niebezpiecznych i bardzo ryzykownych rekrutowane są często osoby w wieku 14-15 lat; podkreśla nadto, że dla kierownictwa organizacji wiek średni jest odpowiednio wyższy niż 22-25 lat.

W przeciwieństwie do rasowo-fizycznego profilowania, psychologiczne podejście cieszy się większą aprobatą. Ukształtowały się dwa pytania, które zadaje się prowadząc analizę:
1. Czy istnieje związek między odbiegającymi od normy zachowaniami psychopatologicznymi a działaniami terrorystycznymi?
2. Czy obecność pewnych cech osobowości lub traumatycznych doświadczeń sugeruje skłonności do terroryzmu?

Theodor Adorno prowadził badania nad osobowością autorytarną, która wykazuje silne predyspozycje do akceptowania i podzielania antydemokratycznych, totalitarnych przekonań. Ten rodzaj osobowości przeniesiono na grunt badań nad terroryzmem islamskim i podpięto pod dane jednostki. W ten sposób uwidoczniły się tendencje takie jak tworzenie psychologicznych projekcji wewnętrznej winy, przeniesienie gniewu na innych, poddanie się konwencjonalizmowi, dążenie do bezwzględności i brawury oraz brak empatii. Za przyczynę upatruje się praktykowane w krajach Bliskiego Wschodu metody wychowania dzieci, które często prowadzą do rozwinięcia się autorytarnej osobowości. Zasugerowano też, że terroryści, głównie ci, którzy doprowadzają innych do stania się męczennikami, doświadczyli traumy w dzieciństwie.

Po zestawieniu licznych badań nad umysłem terrorysty uzyskiwano przeróżne rodzaje osobowości czy nawet cechy, które są powszechne wśród różnych społeczeństw. Przeprowadzono też badania, które wykazują, że członkowie wielu organizacji terrorystycznych nie różnią się niczym od grupy nie-terrorystów. Badania członków ETA wykazały, że nie byli oni społecznie marginalizowani, nie posiadali też zaburzeń psychicznych. Natomiast należeli do bardzo zżytych etnicznych społeczności i byli wspierani przez rodziny.

Należy dodać, że organizacje terrorystyczne rekrutują ludzi o różnych osobowościach, żeby zapewnić zróżnicowanie pełnionych funkcji oraz utrudnić identyfikację przez służby wywiadowcze.

Ostatnia metoda profilowania opiera się na czynnikach socjoekonomicznych. Motywem przewodnim jest tu założenie, iż o skłonnościach terrorystycznych można stwierdzić, posiadając informacje o statusie społecznym, edukacji, środkach do życia i statusie materialnym jednostki. Wśród przywódców państw panuje przekonanie, że terroryzm wynika z ubóstwa, a edukacja pozwala z nim walczyć. Prezydent George Bush w jednym z wywiadów powiedział, że „ubóstwo jest narzędziem rekrutacji wśród terrorystów na całym świecie”. Pogląd, że czynniki takie jak brak edukacji, rozwarstwienie społeczne i wysoki poziom bezrobocia dostarczają płodny grunt dla terrorystów, nie zawsze zgadza się z przeprowadzanymi badaniami. W opozycji stoją wyniki bezpośredniej analizy makroekonomicznej państw zachodnich, które w latach 70-80 były jednymi z najbogatszych państwami świata (Niemcy, Włochy, Francja), a mimo to borykały się z ciągle zwiększającą się liczbą aktywnych organizacji terrorystycznych.

Jeśli chodzi o edukację jako narzędzie do walki z terroryzmem, to warto zauważyć, że częstym miejscem werbunku są uczelnie. Wyższe i średnie wykształcenie często idzie w parze z bardzo pożądaną u terrorystów pomysłowością i stosunkowo wysoką inteligencją, co jest potrzebne przy zbieraniu informacji i wdrażaniu złożonych planów, a także przy unikaniu ujęcia przez służby specjalne i policyjne.

Wcześniej już wspominałam o badaniach Millera i Russella na 350 członkach organizacji terrorystycznych. Badane przez Millera i Russella jednostki  w zdecydowanej większości nie miały partnera, posiadały wykształcenie co najmniej średnie. Kwestia edukacji również nie jest wolna od rozbieżności. W ostatnich dekadach XX wieku członkowie lewicowych ugrupowań terrorystycznych w USA w większości posiadali wyższe wykształcenie oraz tytuły naukowe. Prawicowi terroryści byli bardziej zróżnicowani demograficznie niż ich lewicowi odpowiednicy: 1/3 nie posiadała średniego wykształcenia, zaledwie 12% ukończyło szkołę wyższą, a ogromna część była bezrobotna.

Swoją rolę w radykalizacji młodych muzułmanów odgrywają madrasy. Są zlokalizowane w wielu krajach, a ich uczniowie mogą pochodzić nie tylko z lokalnej społeczności, ale także z zagranicy. Niektóre szkoły koraniczne przekazują jedynie ekstremistyczne poglądy religijne, inne zaś bywają zaangażowane w organizowanie szkoleń dla przyszłych bojowników.

Podsumowując, przez lata wielu psychologów, socjologów, politologów, bez względu na starania, nie poradziło sobie ze stworzeniem uniwersalnego zbioru cech terrorysty. Używanie profilowania rasowego do obserwacji osób pochodzenia arabskiego jest niemożliwe do wykonania, ponieważ analizie podlegałoby 500 mln ludzi. To samo dotyczy profilowania, gdzie głównym parametrem jest płeć lub wiek. Argumenty przemawiające za profilowaniem psychologicznym też znikają po analizie wyników badań nad osobowością terrorysty. Metoda ta jest wypierana ze względu na powszechność cech osobowości terrorystów. Profil oparty na takich cechach jak agresja czy pogoń za adrenaliną nie jest na tyle szczegółowy, żeby móc go wykorzystać w praktyce.

Metoda socjoekonomiczna prezentuje wartości w oparciu o konkretny czasowy i geograficzny kontekst, które są szybko obalane m.in. ze względu na szybkozmienność życia politycznego środowiska. W związku z zapotrzebowaniem na duży zasób danych biograficznych, brakiem trwałości oraz generalizację, stworzony na podstawie tej metody profil miałby bardzo ograniczone zastosowanie w zwalczaniu nowo powstających zagrożeń terrorystycznych.

0 komentarzy